Co zrobi Maciej Mroczek, poseł Ruchu Palikota, gdy na uroczysty sejmik lubuski przed Bożym Narodzeniem przyjdzie biskup dzielić się opłatkiem? – Czmychnę – odpowiada

W woj. lubuskim do Ruchu Palikota należy już ok. 200 działaczy. Pełnomocnikiem partii został Artur Januszkiewicz, emerytowany major wojska z Sulechowa. – To moja pierwsza partia, całkowicie odzwierciedla moje poglądy – opowiada. Powstały też dwa biura parlamentarne posła Macieja Mroczka. W Zielonej Górze w biurowcu Polmozbytu przy ul. Wojska Polskiego, a w Gorzowie przy ul. Borowskiego 1.

Rozmowa z Maciejem Mroczkiem

Artur Łukasiewicz: Ile skrętów można zrobić z 50 gramów marihuany?

Poseł Maciej Mroczek: – Nie mam pojęcia. Nie używam i jestem chyba za stary, żeby zacząć.

Ok. 200. Dużo, prawda?

– Sporo.

A na czarnym rynku ile kosztuje 50 gramów?

– Trudne pytanie. Nie odpowiem.

Ok. 3 tys. zł. Czy dopuszczając legalne posiadanie 50 gramów marihuany nie otwieracie furtki dla handlarzy?

– Taka ilość jest w naszym projekcie. Ważniejsze jest jednak, że chcemy o tej używce dyskutować. Bo nie nazywam marihuany narkotykiem.

Chyba jednak z tą ilością przesadziliście.

Maciej Mroczek – Poseł RP

Trzeba podać konkretną ilość, by zaciekawić. Jesteśmy otwarci. Uważam, że niepotrzebnie w Polce karze się za posiadanie. Usiądźmy do stołu. Mamy masę argumentów. Nie można powiedzieć, że palenie marihuany jest czymś gorszym niż picie alkoholu czy palenie papierosów. Nie słyszałem, żeby ktoś zmarł na raka płuc z powodu palenia marihuany, a tysiące Polaków traci życie przez papierosy.

A ja słyszałem o kierowcach po marihuanie, którzy spowodowali tragiczne wypadki.

– Pewnie, że nie powinno się wsiadać za kółko po pijanemu, po marihuanie też. To oczywista oczywistość. Mimo to wódka jest mocniejszą używką. Uzależnia fizycznie i psychicznie. Marihuana tylko psychicznie.

Kim jest 200 działaczy Ruchu Palikota w Lubuskiem?

– Przedsiębiorcy, studenci, młodzi ludzie z Kampanii Przeciw Homofobii, no i z Wolnych Konopi (uśmiech).

Czekacie na przypływ działaczy SLD? W Zielonej Górze zastanawiają się ci młodsi.

– Pewnie czekają na to, co się stanie z Sojuszem 10 grudnia (śmiech). Ale nie mam jasnych deklaracji. Nawet ostatnie dni pokazują, że transfery z SLD są np. w Warszawie, i pewnie nie będą to ostatnie.

Ruch chętnie ich przyjmie, czy będzie sito?

Każdy przypadek potraktujemy indywidualnie. Jest miejsce dla młodych, ideowych. Ich ideały są nam bliskie, tak jak liberalne poglądy w spojrzeniu na gospodarkę.

Co waszych członków łączy? Antyklerykalizm czy coś więcej?

– Jednym odpowiada walka o świeckość państwa, innym o swobody przedsiębiorców. Następnym podoba się upominanie o wykluczonych. Czwarta rzecz to sfera obywatelska. Postulat ograniczenia liczby posłów, radnych, likwidacja Senatu. Zbitek tych postulatów jest magnesem.

Jak przy budowie partii jesteśmy, to podpisał pan już weksel?

– To nie jest weksel, tylko poręczenie kredytu. Niesłusznie opinia publiczna do tego podchodzi jak do słynnych weksli Samoobrony. Błąd. Każda partia przez coś takiego przechodziła. Szczęśliwe są stare partie, które cały czas biorą pieniądze z budżetu. Jak Platforma startowała, to też takie poręczenia od swoich ludzi zbierała. Kredyt to jedyna droga dla takich partii jak nasza. Przecież nie mamy majątku, nieruchomości. Mieliśmy skromną kampanię. Jak wyliczono, nasz głos kosztował kilka groszy, Platformy kilka złotych. Polskiego podatnika nasza kampania w ogóle nic nie kosztowała.

Na razie.

– Tak, na razie. Ale dążymy do tego, żeby dotacje z państwa zlikwidować. Projekt złożymy.

Nie przejdzie w tym Sejmie.

– Co nie zwalnia nas z obowiązku przed swoimi wyborcami. Nawet bez widoków na powodzenie będziemy się głośno tego domagać. A w przyszłości – kto wie.

Przymierzacie się do programu dla woj. lubuskiego. Co pan myśli o gigantycznym inwestowaniu w lotnisko w Babimoście?

– Trzeba inwestować. Wierzę, że warto. To jedyny port w regionie, okno na świat. Jest nieźle, a będzie jeszcze lepiej skomunikowany. Nie znam szczegółów strategii, ale radni sejmiku poparli inwestycję. Sądzę, że dokonali właściwego wyboru.

Może niech pan przyjdzie w grudniu na sejmik, bo się pan tam nie pojawia…

– Och, naprawdę brakuje mi czasu. Sejm, budowanie partii…

Ale przed Bożym Narodzeniem będzie uroczysta sesja. Kolędy, biskup będzie się dzielił opłatkiem. Taka tradycja. Co pan zrobi – dołączy czy czmychnie?

– (Cisza)… czmychnę.

Dowcip posła Mroczka

Maciej Mroczek: Co mówi Janusz Palikot, gdy wchodzi do kabiny rentgena? – Proszę o zdjęcie krzyża

ŹRÓDŁO:

GAZETA.PL

Jakub Gajewski
0 Komentarzy

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Sadzić, Palić, Zalegalizować!        |        WolneKonopie.org © 2020  -  Made on blunt. -  underground.  
lub

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

lub     

Nie pamiętasz hasła ?

lub

Create Account