Konsumujesz zioło już od dłuższego czasu i zastanawiałeś się nad zrobieniem sobie przerwy?  Może odczuwasz mniejszą lub większą obawę na myśl o takim kroku? Nie martw się. W tym miejscu wielu było już przed tobą. Musisz pamiętać, że w większości przypadków odstawienie zioła to tak naprawdę nic wielkiego. Większość ludzi robi to samoistnie i nie potrzebuje do tego pomocy specjalistów.

Powodów do odstawienia marihuany jest sporo. Pierwszy i najczęstszy – przestało cię to bawić, stało się to nudne, nie działa już tak jak wcześniej. Drugim poważniejszym powodem jest to, że zaczynasz żyć wokół marihuany, czyli konopie indyjskie i ich konsumpcja stają się celem samym w sobie, a nie tylko dodatkiem do życia. W tym wypadku niestety cierpisz zarówno ty, twoje życie (np. zawodowe), ale często też twoi bliscy. W tym okresie popadasz w rutynę, która jest często na tyle uciążliwa, że przestajesz być produktywny, stajesz się umysłowym “warzywem”, masz wszystko gdzieś i nigdzie dalej w życiu niż do dilera zajść nie możesz. Prędzej czy później, po okresie racjonalizowania sobie tej sytuacji twój mózg doprowadzi cię do pytania: po co ja to w ogóle robię? Zaczniesz zastanawiać się i zrzucać wszystkie problemy pojawiające się w życiu na marihuanę, swoich znajomych, z którymi spożywasz i na świat, który nie spełnia twoich oczekiwań. Może w tym całym obwinianiu zapomnisz nawet, autorem ilu problemów w twoim obecnym życiu jesteś ty sam.

W tym wypadku przede wszystkim powinieneś zacząć spoglądać na zaistniałą sytuację z dystansem i spojrzeć na samego siebie. Co cię pchnęło do tego, że doprowadziłeś się do tego stanu? Może są to problemy natury psychicznej? Może w ten sposób uciekasz od problemów dnia codziennego? Może dopada cię wypalenie, rozczarowanie sobą lub innymi, masz poczucie, że nie spełniasz czyichś oczekiwań? Może to z powodu złych relacji w rodzinie? Może powodem jest alkoholizm i agresja w twojej rodzinie? Być może dzieje się to przez kompleksy, w które popadasz dorastając? Zastanów się i spróbuj zacząć rozwiązywać problemy, od których uciekasz, a przed którymi nie uciekniesz, bo życiu w naturalny sposób towarzyszą problemy. Musisz wykazać inicjatywę, musisz obudzić w sobie motywację, zrozumieć, że inni też muszą się z tymi problemami na co dzień borykać, zrozum, że nie jesteś sam. Pamiętaj wszystko “siedzi” w twojej głowie. Zrozum, że to nie substancja jest winna twojego stanu, jej nadużywanie jest sygnałem, że to z tobą dzieje się coś niedobrego. Możliwe, że opisywany tu krok będzie dla ciebie trudny, może nie potrafisz zobaczyć problemów lub skonfrontowanie się z nimi wydaje ci się zbyt drastyczne – warto zastanowić się nad rozmową z kimś, może to być znajomy, przyjaciel, a może warto wraz z psychologiem zaglądnąć do tego bolesnego worka?

Jak już zanalizujesz sytuację, w której się znalazłeś i wyciągniesz wnioski zastanów się w jaki sposób konsumujesz marihuanę i czy mieszasz ją z tytoniem. Dużo łatwiej jest zrezygnować z marihuany ludziom, którzy nie palą papierosów lub nie dodają tytoniu do skrętów. Niestety większość ludzi tak robi i prawie żaden nie zdaje sobie sprawy z tego, że tak naprawdę dodatkowym problemem w odstawieniu marihuany jest uzależnienie od nikotyny. Połączenie tych dwóch substancji jest dla twego uzależnienia kluczowe. Wiele efektów odstawiennych spotęgowanych jest właśnie przez nikotynę i to ona podnosi poprzeczkę w przypadku prób rezygnacji z konsumpcji. Jeśli nie musisz odstawiać palenia natychmiast, albo chcesz zredukować szkody, zacznij powoli pozbywać się tytoniu z marihuany tak, aby organizm “nie zauważył” w mieszance jego braku. Możesz robić to powoli i stopniowo, z tygodnia na tydzień zmniejszać ilość tytoniu, aż po kilku miesiącach palenia, bez żadnego dyskomfortu z tym związanego dojdziesz do bardzo nikłej ilości, której prawie w joincie nie widać. Najtrudniejsze w tym procesie jest całkowite zrezygnowanie z tytoniu. Przez dość długi okres prawdopodobnie musisz mieć chociaż tę ociupinkę w środku, a jak się tego pozbywasz joint nie smakuje tak dobrze i “czegoś” ci brakuje. Jednak Twój zapał i chęć pozbycia się tej substancji z jointa musi być silniejsza. Wiedz, że po kilku dniach lub tygodniach całkowitego wyeliminowania tytoniu uczucie “braku czegoś” zanika. Gdy dojdziesz do tego etapu, będzie ci dużo łatwiej odstawić marihuanę, niż na etapie palenia jej z tytoniem.

Jednak ty chcesz rzucić zioło już teraz, nie masz czasu na pozbycie się tytoniu z suszu, co masz zrobić, aby tak się stało? Po pierwsze ustal sobie datę, która wyznaczy ci czas zaprzestania używania. Np. daj sobie na to 30 dni. Gdy już ten okres minie i przyjdzie dzień odstawienia pozbądź się pojawiających się obaw zmieniając podejście do tego procesu. Podczas próby odstawienia marihuany po wieloletnim, codziennym nadużywaniu, większość użytkowników ma olbrzymie obawy przed tym, co będzie się z nimi działo. Jak będzie wyglądał świat i codzienność po zaprzestaniu palenia? Co się stanie z moim organizmem? Czy będę wciąż widział sens życia? Jak poradzę sobie ze stresem, gdy w domu nie będzie na mnie czekać joint na kanapie? Przede wszystkim musisz wiedzieć, że myśli a rzeczywistość to zupełnie inne bieguny. W tym momencie myśli urastają do obaw o wydawałoby się wielkich rozmiarach, ale tak naprawdę jak spojrzysz na to z dystansem pozwoli ci to na pomniejszenie ich znaczenia.  Ja z perspektywy czasu patrzę się na to z uśmiechem i nawet z zaciekawieniem, że mogłem się tego w ogóle obawiać. Bądź pewien, że jeżeli nie cierpisz na zaburzenia psychiczne czy inne choroby, na które pomaga marihuana i jesteś zdrowym użytkownikiem, który jej nadużywa, to z zaprzestaniem palenia wiązać się będzie tylko i wyłącznie pozytyw. Postaraj się nie walczyć z tymi myślami, ale je zmienić, spróbować pomyśleć pozytywnie – przecież świat się nie skończy, przecież dilerzy lub namiot uprawowy nie znikną, przecież jak będę chciał, to jeszcze nie raz w życiu “zajaram”, moja dziewczyna nadal mnie będzie kochać, a być może po odstawieniu jeszcze bardziej. Przecież jak zrezygnuję z palenia będę trzeźwiej myśleć, poprawi mi się pamięć, będę wydajniejszy w życiu, będę mniej ograniczony, bardziej zmotywowany! Powiedzenie “żyć nie umierać” pasowałoby tutaj idealnie,  jednak w praktyce nie jest to takie proste. Najważniejsze to zacząć ze sobą rozmawiać.

Jak już spróbujesz zmienić swoje nastawienie psychiczne, powinieneś przygotować się również na możliwe efekty odstawienne. Są one nieprzyjemne, wprowadzają dyskomfort, ale i tak porównując do efektów od innych substancji psychoaktywnych, chociażby takich jak nikotyna czy alkohol są one nikłe, o słabym nasileniu! Przede wszystkim odstawienie marihuany nie jest dla ciebie niebezpieczne. Musisz wiedzieć, że ogrom ludzi, możliwe, że o tej samej godzinie również odstawia inne używki i ma dużo większy problem niż ty! Skoro inni dają radę, dlaczego ty masz nie dać? Efekty odstawienia wiążą się ze zmianą funkcjonowania pracy mózgu, nasz mózg musi się przyzwyczaić do nowej sytuacji, a do tego potrzebny jest upływ czasu. Najpopularniejsze skutki po zaprzestaniu nadużywania to: pocenie się rąk, pocenie się ciała podczas snu, bezsenność, brak apetytu, dreszcze, uczucie zmęczenia, chęć sięgnięcia po używkę (efekt występujący szczególnie, gdy mieszasz marihuanę z tytoniem), poddenerwowanie, a w dłuższym okresie abstynencji, u niektórych osób obniżenie nastroju. W ekstremalnych przypadkach obniżenie nastroju, a nawet symptomy depresji mogą trwać do roku, do czasu aż twój mózg zacznie ponownie produkować endokannabinoidy w sposób naturalny (paląc marihuanę rozregulowujesz pracę tego układu uzależniając ciało od przyjmowania kannabinoidów z zewnątrz). Efekty te mogą występować wszystkie naraz, bądź tylko niektóre. Musisz pamiętać, że u zdecydowanej większości nawet tzw. ciężkich użytkowników trwają one do 7 dni. Po tym okresie prawdopodobnie skończy ci się dyskomfort z odstawieniem i zaczniesz coraz lepiej i łatwiej funkcjonować. Dla wielu ten okres jest trudny do przetrwania i wielu wraca do marihuany po kilku dniach bądź, co jest częstym i bardzo niebezpiecznym zjawiskiem, sięga po inną używkę lub leki. Pamiętaj, że nasz umysł traktuje odstawienie używki jako stratę, karę i będzie wystawiał cię na pokusy zdobycia jakiejś szybkiej nagrody w postaci np. kolejnego uzależnienia (hazard, alkohol itp). Jeżeli masz zamiar wspomagać się w tym okresie farmakologią to radzę ci to zrobić pod okiem specjalistów lub wybrać mniejsze zło i zostać przy marihuanie.

Co zrobić, aby w miarę komfortowo przetrwać ten okres? Po pierwsze, przypomnij sobie co lubiłeś robić przed rozpoczęciem konsumpcji marihuany, a z czego zrezygnowałeś i zacznij to robić. Po drugie wprowadź przynajmniej w pierwszym tygodniu od odstawienia ćwiczenia fizyczne, dość intensywne. Ćwicz tak, aby się zmęczyć, musisz poczuć te ćwiczenia w mięśniach! Po trzecie pójdź na masaż, szczególnie wieczorową porą. Masaż i ćwiczenia pobudzają twój mózg do produkcji endokannabinoidów, a poprzez to, że dostarczałeś je z zewnątrz, twój mózg się “rozleniwił” i przestał je produkować. Podczas pracy i dodatkowych zajęć będzie ci dużo łatwiej przetrwać okres odstawienia. Po czwarte powiedz znajomym i rodzinie, że odstawiasz marihuanę. Powiedz im, aby wspierali cię w tym procesie moralnie i motywacyjnie. To jest bardzo ważna sprawa, aby twoje otoczenie w tym pomagało. Niektórzy “odstawiacze” całkowicie rezygnują z dotychczasowych znajomości, ale w mojej opinii nie jest to dobre rozwiązanie. Przecież nie kumplujesz się ze swoimi przyjaciółmi tylko z powodu tego, że konsumujesz z nimi marihuanę, ale dlatego, że ich po prostu lubisz. Ja nie musiałem rezygnować ze swojego towarzystwa, nie musiałem wyrzucać przedmiotów kojarzących mi się z marihuaną, ba, nie musiałem nawet wyrzucać marihuany. Po prostu ją schowałem w szafie. Ja jednak nie miałem na celu rzucić konsumpcji na stałe, ja miałem na celu abstynencję przez ustalony przeze mnie czas. Wiedziałem, że będę używać marihuany w przyszłości. Tym, którzy chcą odstawić marihuanę na stałe radzę jednak pozbyć się wszystkiego co z nią związane. Są dwie metody odstawienia marihuany: całkowite odstawienie lub odstawienie powolne. Całkowite odstawienie wiąże się z natychmiastowym zaprzestaniem konsumpcji (bez względu na to, czy jest to natychmiast, czy w danym dniu), odstawienie powolne, czyli stopniowa eliminacja używania, to zmniejszanie częstotliwości i ilości. Są również dwa cele odstawienia marihuany: na stałe i na dany okres. Gdy chcesz zrezygnować musisz sobie taki cel ustalić i wybrać najbardziej odpowiednią dla ciebie metodę. Pamiętaj wszystko wymaga dyscypliny, samozaparcia i odpowiedniego podejścia psychicznego, zrozumienia otoczki, która wiąże się z konsumpcją marihuany i jej zakończeniem.

Następnym ważnym czynnikiem jest zbilansowana i zdrowa dieta. Podczas tzw. wycofania (odstawienia marihuany) prawdopodobnie stracisz apetyt i będziesz z rozrzewnieniem tęsknił za tzw. gastrofazą, czyli niepohamowaną chęcią jedzenia słodyczy i tłuszczy. Pamiętaj, że apetyt prędzej czy później odzyskasz, a czas ten możesz wykorzystać na swoją korzyść. Zacznij dobrze się odżywiać, wyrób w sobie dobry nawyk zdrowego jedzenia – da to twojemu organizmowi energię, naprawi tkanki narządowe i wzmocni twój system odpornościowy, a w przypadku wycofywania się z marihuany przede wszystkim wpłynie pozytywnie na twój nastrój. Możliwe, że rozpoczęcie przyrządzania potraw to jest jedna z tych rzeczy, które będą dla ciebie swoistą formą terapii, która znajdzie ujście dla twojej kreatywności i zwiększy poczucie własnej wartości.

Pamiętaj – odstawiając marihuanę unikaj sytuacji stresowych, samotności i nudy, bo są to podstawowe powody, przez które zacząłeś ją nadużywać. Takie rzeczy jak nowe hobby, zdrowe odżywianie i ćwiczenia fizyczne, branie od czasu do czasu udziału w spotkaniach towarzyskich, posiadanie wspierających cię przyjaciół i rodziny to klucze do osiągnięcia sukcesu. Rzucenie zioła nie jest trudne, ale też nie jest łatwe, jednak dzięki odpowiedniemu podejściu, wsparciu i dalszej opiece jest możliwe i nadzwyczajnie satysfakcjonujące.

Jeżeli mimo powyższych rad nie będziesz w stanie odstawić samemu używania marihuany, możesz skorzystać z pomocy specjalnego programu terapeutycznego CANDIS, który został stworzony tylko dla marihuanistów. Ma on za zadanie zmniejszyć częstotliwość używania lub wyeliminować je całkowicie i to ty decydujesz, którą formę wybierzesz. Jeżeli chcesz dalej używać to ten program pomoże ci robić to świadomie, pomoże ci zredukować szkody z używania i pomoże ci odpowiedzieć na wiele pytań, nad którymi do tej pory nawet się nie zastanawiałeś. Pójście na tę terapię wiąże się z pewnymi wyrzeczeniami, musisz udostępnić swoją prywatność i emocje terapeutce, ale nie martw się nic nie wyjdzie poza drzwi gabinetu. Zapewniam cię, że po skończeniu każdego spotkania będziesz się czuł lepiej niż przed. Jest to całkowicie darmowy i anonimowy cykl spotkań z terapeutą przeszkolonym specjalnie do tego typu terapii, który w przyjazny sposób, z serdecznym podejściem zrobi wszystko, aby ci pomóc!  Nie bój się skorzystać z tej opcji, może ona przynieść ci same korzyści i od ciebie zależeć będzie jak je wykorzystasz.

Powodzenia!

Jakub Gajewski

0 Komentarzy

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI

Nie ma nas aktualnie przy komputerze, ale nie krępuj się, napisz do nas!

Wysyłanie
Sadzić, Palić, Zalegalizować!        |        WolneKonopie.org © 2018  -  "Made on blunt." -  underground.  
lub

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

lub     

Nie pamiętasz hasła ?

lub

Create Account