folk choco loco wolne konopie nasiona marihuany

W świecie konopi tak naprawdę wszystko zaczyna się od nasionka. Począwszy od aktywizmu i polityki, poprzez kulturę konopną, kończąc na branżowym biznesie. Bez tego małego i wyjątkowego organu roślinnego nie byłoby Wolnych Konopi, nie byłoby prohibicji, nie byłoby rośliny, która tak bardzo ułatwia życie człowiekowi. Przecież gdyby nie to nasienie, z którego powstaje najmocniejsze naturalne włókno, człowiek prawdopodobnie nie byłby w stanie odkryć nowych lądów, ponieważ nie miałby masztów i lin, które wytrzymałyby kaprysy Zeusa. Z tego powodu, aby nie dać wyginąć tej wyjątkowej roślinie i wbrew ludzkiej woli zachować jej genetykę, już 17 lat temu postanowiliśmy zająć się hodowlą ukierunkowaną na tworzenie nowych odmian, które będą spełniać wszelkie botaniczne podstawy bycia oryginalnym szczepem Cannabis. Niestety w Polsce na dłuższą metę nie byliśmy w stanie realizować swojego celu, dlatego jeden z nas, prześladowany przez polski rząd, miłośnik konopi wyjechał z kraju i jako banita rozpoczął naukę hodowli za granicą. Tym samym rozpoczęła się przygoda odkrywania tego mało znanego i niszowego świata, w którym w latach 90 prym wiedli Holendrzy, Kanadyjczycy, kilku partyzantów innych narodowości i … służby antynarkotykowe.

Obecnie, rynek nasion mimo wielu przeszkód, jakie władza stawia przed plantatorami konopi indyjskich, jest znacznie większy niż w tamtych czasach i dynamicznie się komercjalizuje. Ma to dobre i złe strony. Wiedza staje się coraz bardziej powszechna, ustawodawstwa na wszystkich kontynentach stają się coraz bardziej przyjazne, a bogactwo krzyżówek staje się coraz bardziej różnorodne. Niestety wiąże się to też z pojawieniem się na rynku nasion niskiej jakości, które nigdy nie powinny przejść selekcji. Powodem tej patologii jest wejście na rynek osób, które nastawione są na maksymalizację zysku, często zapominając o uczciwości i rzetelności.

Jednym z najważniejszych czynników w pracy plantatora jest upływający czas i powodzenie, które objawia się zadowalającym zbiorem. Wolne Konopie nigdy nie zaoferują genetyki, która okaże się porażką i zmarnuje czas plantatora. Możemy z czystym sumieniem i pełnym przekonaniem powiedzieć, że nasze odmiany, które po odpowiedniej selekcji zdecydujemy się upublicznić, są niezawodne, ponieważ naszym głównym priorytetem jest oddanie w ręce odbiorcy produktu, który spełni jego oczekiwania.

Dla tych, którzy lubią komercyjny zbiór, polecamy Narco Polo 1.0. Nazwaliśmy go na cześć podróżnika Marco Polo oraz rodzaju haju, jaki odczuwamy po odpowiednio wytworzonym pąku. Narco Polo 1.0 to bardzo dobrze wyglądający susz roślinny, łatwy w uprawie, odporny na pleśń, stabilny i pokryty dużą ilością żywicy. To odmiana o mocnym, typowo skunkowym zapachu, który od razu sprawia wrażenie “must have”. Dojrzewa w szybkim tempie — zdecydowana większość roślin jest gotowa do zbioru w 9 tygodniu kwitnienia. Potrafią sporo urosnąć po przełączeniu na 12-godzinny cykl oświetlenia, dlatego w małych pomieszczeniach lepiej zastosować 3-tygodniową fazę wegetacji. Ma silny wigor, bez nawozów potrafi rosnąć szybko i bezkompromisowo, ale nie ma obaw o to, że rozsadzą żyrandol. Liście są grube i duże, a wzrost symetryczny. Ich struktura to górujący jeden top i kilka mniejszych dookoła. Podczas „ścinki” można zauważyć wiele fioletowych punktów na kwiatach, które mienią się w oczach, sprawiając psychodeliczne wrażenie. Po wysuszeniu ten kolor całkowicie zanika. Co ważne roślina ta nie produkuje dużej ilości liści, co zdecydowanie ułatwia obcinanie. Nie jest to odmiana przeznaczona dla początkujących konsumentów, zbyt duża dawka potrafi wyolbrzymić lęki i niepokoje. Jednak odpowiednio użyta spowoduje przyjemne i wydłużone uczucie haju, który jest uszczęśliwiający. Jej działanie jest odurzające, ale nie męczące. Jest w sam raz na odstresowanie się i zapomnienie o problemach dnia codziennego. Częstym efektem jest wymuszony, ale szczery uśmiech. Nie polecamy konsumpcji wcześniej niż miesiąc po zbiorze. Pamiętajcie o odpowiednim suszeniu i kuringu, aby w pełni wykorzystać wszystkie walory.

Jak już zrobisz pierwszą wersję Narco Polo, spróbuj z drugą (możesz również bez problemu uprawiać je razem). Różnią się przede wszystkim tym, że kwiaty Narco Polo 2.0 rosną bardzo zbite, w kulkach, z jeszcze większą ilością żywicy, ale z trochę mniejszym zbiorem. Jednak kulki te są ciężkie i twarde jak kamienie, dlatego uważaj z wilgocią w pomieszczeniu podczas kwitnienia. Jej kwiaty nie zabudowują się całkowicie, widoczne są przestrzenie między węzłami. Nie ma też takiego wigoru i rośnie trochę mniejsza. Działa jeszcze bardziej odurzająco i ma jeszcze bardziej intensywny zapach, który jest oznaką bogatszej zawartości terpenów. Stworzyliśmy dwie bardzo podobne odmiany, wersja 1.0 skierowana jest dla plantatorów komercyjnych, a 2.0 dla domowych pasjonatów. Którą wybierasz?

Trzecią odmianą, jaką udało nam się odkryć, jest Folk Choco Loco. Gdy amerykańska genetyka zawitała na europejskich salonach i my nie pozostaliśmy w tyle i zaprosiliśmy ją do naszych ogródków. I tak rozpoczęła się historia kolejnej z odmian. Praca z jej rodzicami Girl Scout Cookies i Green Ribbon B to była czysta przyjemność, rzadko do tej pory widywaliśmy tak żywiczne rośliny. Trochę nam zajęło, zanim udało się wyciągnąć z nich najlepsze cechy i jeszcze dorzucić kapkę Old School Blueberry. Okazało się, że geny te do siebie idealnie pasują. Tak właśnie powstał Folk. Nazwaliśmy go na cześć polskiego folkloru, który przybiera różnorodne formy i kolory w zależności od regionu etnograficznego, zupełnie tak jak Folk. Nie jest stabilny jak Narco i kwitnie tydzień dłużej. Jest łatwy w uprawie i odporny na stres. Nie jest to odmiana komercyjna, dlatego nie należy spodziewać się ogromnych plonów. Ogrom żywicy wręcz wylewa się z kwiatów na przytopowe liście i łodygę. Niektóre okazy posiadają hipnotyzujące barwy, które sprawiają, że nie można od niej oderwać wzroku. Potrafi pięknie mienić się purpurą, liście również stają się fioletowe, a ich ogonki wręcz czerwienieją. Wszystko poprzeplatane zielonkawym kolorem. Piękno, jakie wizualizuje, może przywracać o zawrót głowy już od samego patrzenia! Kiedy w końcu będziesz mógł skosztować jej kwiatów, wprowadzi Cię w stan delikatnego energetycznego letargu, który jest hajem podnoszącym na duchu i szczęśliwym. Mimo iż ma wysoką zawartość THC, to można go zalecić początkującym użytkownikom i pacjentom i oczywiście wymagającym koneserom marihuany, którzy nie są zainteresowani tylko i wyłącznie zapadaniem się w kanapo-przestrzeń.

W zanadrzu mamy jeszcze kilkaset genetyk do sprawdzenia, ograniczeniem jest tylko czas i możliwości, jednak mimo wszystkich przeciwności spodziewajcie się czegoś nowego niedługo. Właśnie jesteśmy w końcowej fazie opracowywania naszej pierwszej automatycznej hybrydy, której bazą jest jedna z najbardziej rozpoznawalnych pod kątem zapachu i siły działania legend wśród odmian konopi indyjskich. Finiszujemy także z odmianą o wysokiej zawartości CBD. Pracujemy również nad amerykańskimi genetykami.

Wszystkie nasze nasiona są fabrykowane ze starannością i przechowywane są w odpowiednich warunkach. Nie znajdziesz u nas „różnych rzutów” ani nieplennych mutantów. Możecie je nabyć tylko w renomowanych bankach nasion, których właściciele to profesjonaliści w swoim fachu, stawiający na bezpieczeństwo i fachową obsługę.

Dozi Zozi

Zapraszamy do sklepu internetowego The OutlawSeeds.com, który jest podstawą naszego przedsięwzięcia. Naszą genetykę zaczęliśmy sprzedawać również poprzez jeden z najdłużej działających na rynku polskich banków nasion Sidbank.pl, a ostatnio dołączył do nas także największy polski seedbank ganjafarmer.pl, który ma najszerszą ofertę i największy stok, a współpraca z nimi to przyjemność.

Oczywiście nasze odmiany dostaniecie też w naszym oficjalnym sklepie wolnekonopie.pl.

Obecnie tworzymy międzynarodowy projekt BreedBros, mający na celu zrzeszenie breederów z całego świata, którzy myślą podobnie jak my i chcą oferować tylko to, co najlepsze.

Spodziewamy się, że niebawem nasza genetyka czmychnie do waszych ogrodów i zagości tam na dobre.

Do zobaczenia na hodowlanym szlaku, no i na Marszu Wyzwolenia Konopi!

Tekst ukazał również się na łamach gazety konopnej Soft Secret

Jakub Gajewski
0 Komentarzy

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*

Sadzić, Palić, Zalegalizować!   |    WolneKonopie.org © 2021 - Made on blunt.- underground. BTC: 18RjqnTAyJ4QH3ZZkEjbZEE5MzEoactZ2H ETH: 0xf3f7F9453ea5Ac7eAFdB113bd18e7D6275229d82  
lub

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?

Skip to content