Pod sam koniec cyklu uprawy sporo osób popełnia dużo głupich błędów. Miejcie się na baczności i uczcie się jak najwięcej: informacja to potęga! Jeśli wszystko przebiegło w miarę gładko to po 8 – 10 tygodniach kwitnienia większość odmian gotowa jest do zbioru. Czyli nadchodzi czas żniw. Jeśli nie przenawoziliście swoich roślin podczas uprawy, powinno być na nich teraz zatrzęsienie pięknych szczytów.

Przenawożenie jest gorsze od niedoboru. Lepiej dać za mało niż za dużo. Im bliżej końca procesu kwitnienia tym bardziej możecie redukować ilość podawanych roślinie nawozów. Na kilka ostatnich tygodni możecie zrezygnować z nich całkowicie. Nie zaszkodzi to w żaden sposób waszym roślinom. Jeżeli ich liście przybiorą ładny żółtawy odcień, jest to dobry znak. Oznacza to, że rośliny wysysają substancje odżywcze do ostatniej kropelki ze swoich tkanek. Oznacza to, że w szczytach będzie mniej ich pozostałości. Rezultat – delikatniejszy dym podczas palenia.

CZĘŚĆ 2 / TRYMOWANIE „NA MOKRO”

Istnieje wiele metod i sposobów przeprowadzania żniw i trymowania (przycinania) dojrzałych szczytów. Wybór metody jest uwarunkowany ilością i wielkością twoich roślin. Najpopularniejszą metodą, z której korzystam także ja jest usuwanie liści z okolic kwiatów zaraz po ścięciu rośliny.

Rozcinamy roślinę na poszczególne gałęzie, które pozbawiamy liści oraz małych przytopowych listków. Małe listki wokół kwiatów mają w sobie sporo żywicy i warto je zachować do późniejszej przeróbki na wodny haszysz lub kiff. Chcąc otrzymać haszysz wysokiej jakości, starajcie się nie mieszać małych oszronionych kryształkami THC liści z wielkimi, prawie całkowicie go pozbawionymi.

Duże liście wiatrakowe mogą być usunięte na 2 – 3 dni przed ścięciem rośliny lub nawet wcześniej. Dzięki temu trymowanie po żniwach będzie szybsze i łatwiejsze. Decyzja czy to robić należy oczywiście do was. Jedną z zalet usuwania liści na około tydzień przed zbiorami jest to, że małe kwiaty z dolnej części rośliny, zwykle zacienione, dostaną więcej światła i będą mogły dojrzeć w pełni. Przez ten ostatni tydzień dostaną niezłego kopa i będziecie mieć nieco większy plon.

Trymując kwiaty „na mokro”, jeszcze przed ich wyschnięciem, możesz odcinać liście bliżej kwiatów niż jest to wykonalne przy suchym ziole. Pierwsze trymowanie może zająć trochę czasu, jednak już po dziesięciu minutach z pewnością znajdziesz waszą własną technikę szybkiego trymowania. Samo trymowanie nie jest trudne, ale wymaga opracowania własnej techniki.

Przystępując do pracy upewnijcie się, że macie w zapasie parę dodatkowych nożyczek. Na rynku dostępnych jest dużo różnych rodzajów nożyczek i przycinaczy do konopi. Trzeba wypróbować, co najmniej kilka z nich zanim znajdziecie ten idealnie spełniający wasze indywidualne potrzeby. Dopiero po testach podejmijcie decyzje jakie urządzenie kupić. Tanie nożyczki i przycinarki są zwykle nie dość ostre i więcej z nimi problemu, a oszczędność tylko pozorna. Kupcie więc nożyczki dobrej jakości inaczej efekt nie będzie zadowalający, a praca trwać będzie dłużej.

Już po krótkim czasie przycinania całe nożyczki lub przycinarka pokryją się dużą ilością osadzonych na jej powierzchni kryształków THC. Jeśli nie macie jakiegoś dobrego rozpuszczalnika (alkohol izopropylowy) do jego usuwania, możecie mieć problem. W krótkim czasie nożyczki się zatną i nie będzie można dalej ich używać. Tanie modele zacinają się jeszcze szybciej. Jeśli więc pracujecie z takimi modelami upewnijcie się, że macie ich w zapasie większą ilość, aby nie przerywać pracy w połowie.

 

CZĘŚĆ 3 / TRYMOWANIE „NA SUCHO”

Drugą metodą jest trymowanie suchych już roślin. Technika ta wymaga, by przed usunięciem liści krzaki dobrze wyschły. W zależności od ilości posiadanych roślin rozcina się je na pojedyncze gałęzie i wiesza na linach w suszarni. Suszenie nietrymowanych roślin trwa trochę dłużej, ponieważ liście pozostawione na roślinie utrudniają parowanie i spowalniają proces suszenia. Metoda ta jest wykorzystywana, kiedy ścina się wiele roślin w tym samym czasie.

Suche kwiaty są trudniejsze do trymowania. Przy tej technice następują większe straty THC, ponieważ podczas trymowania suchych kwiatów odpada on z ich powierzchni dużo łatwiej niż z mokrych roślin. Metoda ta jest wykorzystywana głównie przy uprawach outdoor.

Ogromne rośliny z uprawy outdoor są wieszane do góry nogami w suszarni i systematycznie czyszczone. Metoda ta, wieszanie do suszenia całych roślin, wykorzystywana jest również przy dużej liczbie mniejszych sztuk z uprawy indoor. To nie jest zły sposób trymowania, wszystko zależy od systemu uprawy.

 

CZĘŚĆ 4 / MIEJSCE DO TRYMOWANIA

Niebagatelne znaczenie ma wybór miejsca do trymowania kwiatów. Jeśli twój ogród jest wystarczająco duży możesz strzyc w nim swoje rośliny, włączając wentylację na maksymalne obroty. Jeżeli będziesz musiał wykorzystać inny pokój pamiętaj, że marihuana wydziela bardzo intensywny zapach. Trzymaj okna i drzwi zamknięte, tak by zapach nie zaalarmował wścibskich sąsiadów.

Do redukcji zapachu przyda się włączony wentylator z filtrem węglowym. Najbezpieczniej jednak trymować kwiaty w pomieszczeniu z dala od niepotrzebnej uwagi postronnych obserwatorów. Powonienie człowieka dostosowuje się do zapachów stale występujących w środowisku i nie wyczuwa ich już tak wyraźnie. Zabezpieczcie się dobrze, żeby nie wpakować się w kłopoty.

 

CZĘŚĆ 5 / SUSZARNIA

Bardzo ważnym pomieszczeniem jest suszarnia. Po tylu miesiącach pracy przykro było by patrzeć jak zioło gnije lub pokrywa się pleśnią. Idealnym miejscem jest ciemne i suche pomieszczenie, a temperatura waha się w nim w granicach 15 – 22 stopni. Wyższa temperatura suszenia nie jest konieczna, ponieważ aktywne składniki marihuany potrzebują wtedy trochę więcej czasu po zbiorach, aby przejść w czynna formę i dawać satysfakcjonujące upalenie.

Lepiej powoli suszyć swoje kwiaty. Próby szybkiego suszenia zbiorów w piecykach lub kuchenkach mikrofalowych to całkowite nieporozumienie. Dym będzie bardzo ostry w smaku, a upalenie będzie słabe i niespecjalnie przyjemne. Konopie po zbiorach potrzebują trochę czasu, aby oddać całą swoja moc.

To, że zioło jest suche nie znaczy wcale, że jest gotowe do spożycia. Podczas suszenia zioła bardzo ważne jest zapewnienie mu właściwej wentylacji. Suszenie kwiatów na rozłożonych gazetach lub czymś podobnym nie jest polecane. Najlepsze są specjalne tace zbudowane z rozpiętej na metalowej ramie siatki. Luźno rozłożone kwiaty mają w takich warunkach idealne warunki do spokojnego schnięcia, a ryzyko pleśni jest znikome.

Do suszenia układajcie kwiaty obok siebie, nie twórzcie z nich stosów. W ten sposób ewentualna pleśń będzie się trudniej rozprzestrzeniać. Z kwiatów musi zostać usunięte około 75% wody zanim zioło będzie nadawało się do palenia. Jeżeli zaczynacie z 500 gram mokrej trawy do palenia otrzymacie około 125 gram suchego zioła. Zbyt niska temperatura suszenia także nie jest sugerowana z powodu wzrastającego ryzyka pleśni i chorób grzybowych.

Ich zarodki są zawsze obecne w otaczającym nas powietrzu, sztuką jest zapewnienie im takich warunków żeby nie mogły się rozwijać. Zła wentylacja, suszenie w małych dusznych pudełkach na twardej powierzchni to najczęstsze błędy i powody utraty jakości zioła już po jego ścięciu. Obawa przed pleśnią nie powinna zaprzątać wam jednak głowy jak tylko zapewnicie optymalne warunki suszenia waszym roślinom.

 

CZĘŚĆ 6 / DOJRZEWANIE

Istnieje zasadnicza różnica pomiędzy suszeniem a dojrzewaniem zebranego zioła. Po tygodniu małe kwiaty powinny być już suche, te średnie i duże będą potrzebowały około dwóch tygodni. Jeśli macie w swojej suszarni naprawdę wielkie sztuki mogą one potrzebować kilku dni więcej. Jeżeli wyrósł ci gigantyczny kwiat warto dla jego dobra podzielić go na mniejsze kawałki. Wyschnie szybciej i nie grozi mu pleśń we wnętrzu. Małe kwiaty schną po prostu szybciej i bardziej równomiernie.

Jeśli chcecie sprawdzić suchość zioła, weźcie spory bud i spróbujcie złamać jego łodygę. Jeżeli łatwo się łamie, bud jest suchy. Nie próbujcie oszukać sami siebie testując najmniejsze z kwiatów! Wszystkie kwiaty potrzebują dobrze wyschnąć przed procesem dojrzewania. Po gruntownym wyschnięciu potrzebują jeszcze około dwóch tygodni, aby miło się paliły. Nie są jeszcze w pełni swojej mocy, ale spełniają już swoje zadanie.

Po tym czasie można zacząć testy i jeżeli wypadną dobrze można mieć pewność, że z biegiem czasu walory smakowe uwypuklą się jeszcze bardziej. Po tym jak twoje kwiaty porządnie wyschły, musisz zadbać o miejsce do ich przechowywania. Powinno być suche i ciemne. Światło rozkłada bowiem aktywne THC. Możesz zastosować torebki plastikowe z zamknięciem strunowym, słoiki lub inne hermetyczne pojemniki używane w kuchni. Jeśli chociaż kilka szczytów nie wyschło dokładnie, a wy zmagazynujecie je razem. Możecie stracić cały pojemnik, wszystko zgnije zamieniając się w bezużyteczną papkę.

Po około dwóch tygodniach, do miesiąca, przechowywane w słojach zioło uzyska swój ostateczny smak i moc. Dzięki dojrzewaniu palenie będzie delikatne i aromatyczne. Z biegiem czasu będzie ono co raz lepsze; podobnie jak wino konopie nabierają smaku i aromatu wraz z czasem. Są lepsze i lepsze…

Tak więc jesteście teraz posiadaczami kilku słojów dobrego palenia, ale z trymowania zostało wam jeszcze sporo kapiących od THC liści. Warto je przerobić na wysokiej jakości haszysz wodny, olejek haszyszowy lub spróbować przyrządzić jakiś smaczny psychoaktywny posiłek. Pomysłów jest tysiące …

 

ŹRÓDŁO: RQS

 

0 Komentarzy

Napisz komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

SKONTAKTUJ SIĘ Z NAMI

Nie ma nas aktualnie przy komputerze, ale nie krępuj się, napisz do nas!

Wysyłanie
Sadzić, Palić, Zalegalizować!        |        WolneKonopie.org © 2018  -  "Made on blunt." -  underground.  
lub

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

lub     

Nie pamiętasz hasła ?

lub

Create Account