wolne konopie

Otrzymaliśmy oficjalną odpowiedź z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji (sygn. DPP-WNP.0511.5.2026) na nasz list otwarty w sprawie tragicznej śmierci 19-letniego Aleksandra z Grudziądza oraz konieczności wdrożenia systemowych zmian w działaniach Policji i polityce narkotykowej.

Pełna treść naszego listu dostępna jest tutaj:

List otwarty do MSWiA

Artykuł opisujący sprawę i nasze postulaty:

Spotkanie z MSWiA – nadszedł czas na odpowiedzialność


Pismo podpisane przez Zastępcę Dyrektora Departamentu Porządku Publicznego, Mariusza Cichomskiego, publikujemy w pełnej treści na końcu artykułu.

Lektura tego dokumentu rodzi jednak zasadnicze pytanie: czy w gąszczu przytoczonych paragrafów i zapewnień o przestrzeganiu etyki zawodowej, resort faktycznie dostrzega realne problemy, które doprowadziły do tej tragedii?

Przywołanie przepisów zamiast analizy problemu

W znacznej części pismo MSWiA stanowi jedynie chłodne przytoczenie obowiązujących przepisów prawa, począwszy od zasady legalizmu wynikającej z Konstytucji, przez ustawę o Policji, aż po wewnętrzne regulacje dotyczące etyki zawodowej oraz odpowiedzialności dyscyplinarnej. Resort skrupulatnie wylicza, że funkcjonariusze mają ustawowy obowiązek respektowania praw człowieka, a każda interwencja powinna być przeprowadzona w sposób możliwie najmniej naruszający dobra osobiste.

Dowiedzieliśmy się również, że przebieg zdarzenia został zarejestrowany kamerą nasobną, a wewnętrzne czynności wyjaśniające oraz śledztwo prokuratorskie nie wykazały znamion czynu zabronionego ani przewinień dyscyplinarnych po stronie policji.

Wszystko to jednak wyłącznie informacje proceduralne i prawne definicje, które nie stanowią realnej odpowiedzi na postawione przez nas pytania. Czy system, który w imię walki z wykroczeniem drogowym doprowadza do śmierci młodego człowieka, nie wymaga natychmiastowego przeglądu i głębokiej reformy?

Jednak dla rodziny i przyjaciół Olka te proceduralne zapewnienia nie mają znaczenia w obliczu faktu, że system, który miał go chronić, stał się narzędziem tragedii. Skoro – jak twierdzi Ministerstwo – wszystko odbyło się zgodnie z etyką i poszanowaniem godności ludzkiej, to dlaczego 19-letni Olek nie żyje? Naszym zdaniem zabezpieczone nagrania z kamer mówią coś zupełnie innego niż urzędowy optymizm zawarty w piśmie.

Proceduralna ściana i przerzucanie odpowiedzialności

Analiza odpowiedzi resortu prowadzi do gorzkiego wniosku.

W dokumentach sygnowanych przez Departament Porządku Publicznego próżno szukać zapowiedzi realnego przełomu. Brakuje w nich choćby cienia refleksji nad koniecznością przeglądu praktyk interwencyjnych czy rzetelnej analizy zasadności pościgów w sprawach o błahe wykroczenia. Ministerstwo nie odniosło się merytorycznie do modelu represyjnego podejścia wobec użytkowników marihuany, całkowicie pomijając postulat reformy polityki narkotykowej, który stanowił fundament naszego wystąpienia.

Zamiast merytorycznego stanowiska, otrzymaliśmy urzędowy unikanie tematu. W kwestii depenalizacji nieznacznych ilości marihuany ministerstwo zasłania się brakiem właściwości, wskazując, że kompetencje w tym zakresie leżą po stronie Ministerstwa Zdrowia. Choć formalnie jest to poprawne, w praktyce oznacza to ucieczkę od odpowiedzialności. W takim razie rodzi się pytanie. Skoro MSWiA nadzoruje Policje, a Policja egzekwuje prawo narkotykowe, to jak może to nie być sprawa tegoż Ministerstwa?

MSWiA, jako organ nadzorujący służby, nie tylko może, ale wręcz powinno zająć stanowisko w sprawie sensowności masowego zatrzymywania przechodniów na ulicy pod pretekstem poszukiwania śladowych ilości substancji. Takie działania, będące nierzadko zaprzeczeniem idei zawartych w Kodeksie postępowania karnego, prowadzą do skutków drastycznie nieproporcjonalnych do popełnionych czynów – co w przypadku Aleksandra skończyło się tragicznie.

Całość odpowiedzi ma charakter czysto formalny, niemal mechaniczny. Resort skrupulatnie przywołuje konstytucyjną zasadę legalizmu, ustawę o Policji oraz zasady etyki zawodowej, które teoretycznie obligują funkcjonariuszy do ochrony życia i poszanowania godności ludzkiej.

Czego brakuje w odpowiedzi resortu?

Lektura pisma z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji pozostawia ogromne poczucie niedosytu, a wręcz rozczarowania. W przesłanym dokumencie próżno szukać zapowiedzi jakiejkolwiek reformy systemowej czy propozycji zmiany skostniałych procedur. Resort nie przedstawił informacji o planowanej analizie praktyk kontroli i pościgów, ani nie złożył deklaracji przeglądu zasad legitymowania młodych osób – mimo że to właśnie te elementy doprowadziły do tragicznego finału. Zabrakło również merytorycznego odniesienia do zarzutu o stosowaniu skrajnie represyjnego modelu ścigania za posiadanie drobnych ilości substancji.

Odpowiedź ministerstwa całkowicie omija istotę naszych postulatów. Nie odnajdziemy w niej:

  • Analizy skutków represyjnego podejścia i profilowania rasowego, które zamiast poprawiać bezpieczeństwo, generuje strach i ryzyko śmierci podczas ucieczek.
  • Odpowiedzialności instytucjonalnej za powtarzające się tragedie, które wstrząsają opinią publiczną.
  • Systemowej zmiany polityki wobec użytkowników, która przestałaby traktować ich jak groźnych przestępców.

W praktyce, zamiast dialogu o naprawie państwa, otrzymaliśmy jedynie suche zestawienie obowiązujących przepisów ustawy o Policji oraz konstatację, że w tej konkretnej sprawie „nie potwierdzono popełnienia przewinienia dyscyplinarnego”. To jest klasyczna ucieczka w procedury, podczas gdy my pytamy o ludzkie życie.

Czy MSWiA podejmie jakiekolwiek działania?

Analiza otrzymanego pisma nie pozostawia złudzeń – na ten moment Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji nie planuje żadnych konkretnych kroków wynikających z naszych postulatów. Z treści dokumentu nie wynika, aby resort przygotowywał zmiany legislacyjne, dokonywał przeglądu wytycznych operacyjnych czy planował jakąkolwiek inicjatywę systemową mającą na celu ograniczenie agresywnych interwencji w sprawach o śladowe ilości marihuany.

Co dalej? Głos obywateli nie ucichnie

Brak zapowiedzi realnych działań ze strony MSWiA nie kończy tematu – wręcz przeciwnie, stanowi dla nas sygnał, że systemowa zmiana nie wydarzy się sama. Skoro państwo nie dostrzega problemu na poziomie deklaratywnym, zamierzamy wykazać go za pomocą twardych danych, statystyk i faktów. Nasza walka o sprawiedliwość przenosi się teraz na kolejne szczeble:

  • Dialog z Ministerstwem Sprawiedliwości – dążymy do zmian w wytycznych dla prokuratury, by ukrócić bezsensowne ściganie użytkowników.
  • Interwencja u Prezydenta RP – czekamy na odpowiedź Głowy Państwa w sprawie naszych postulatów dotyczących ochrony obywateli przed nadużyciami służb.
  • Wniosek do Najwyższej Izby Kontroli (NIK) – złożyliśmy oficjalne pismo o przeprowadzenie kontroli funkcjonowania obecnego systemu w praktyce i zbadanie kosztów społecznych tej walki z własnymi obywatelami.

Pytanie, które postawiliśmy w liście otwartym, wciąż pozostaje bez odpowiedzi.

Czy obecny, represyjny model ścigania za drobne ilości marihuany realnie zwiększa bezpieczeństwo, czy jedynie generuje gigantyczne koszty, społeczne napięcia i kolejne, niepotrzebne tragedie?

pismo-MSWIA-2-pdf
Jakub Gajewski
Zaobserwuj
Postaw nam kawę
Postaw mi kawę na buycoffee.to
Patronite
0 Komentarzy

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*

Sadzić, Palić, Zalegalizować! | WolneKonopie.org © 2026 - Made on blunt. - underground: BTC: 17NmuD6sAUWSMaRREHMhdavVu4pse2U5Vh ETH: 0xb8e9b131bc5a3e06e3a87ad319f5e5b9b1f9ed16
lub

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?

Przejdź do treści