Kierowcy po alkoholu częściej przekraczali prędkość. Po użyciu konopi odnotowano natomiast mniej przypadków przekraczania prędkości, ale pojawiły się możliwe problemy z utrzymaniem toru jazdy. Nowe badanie naukowców z Virginia Tech pokazuje, że wpływu alkoholu i THC na prowadzenie pojazdu nie można traktować jako tego samego zjawiska.

Większość dotychczasowych badań dotyczących wpływu konopi na prowadzenie pojazdów odbywała się w laboratoriach, symulatorach lub na zamkniętych torach. Takie eksperymenty pozwalają kontrolować dawkę i warunki, ale nie odzwierciedlają w pełni rzeczywistego ruchu drogowego, zachowania innych kierowców ani świadomości, że błąd może mieć realne konsekwencje.

Naukowcy z Virginia Tech Transportation Institute oraz Transportation Research Center zastosowali inne podejście. Przeanalizowali sposób, w jaki regularni użytkownicy konopi prowadzili własne samochody podczas codziennych podróży po normalnych drogach.

Autorzy opisują swoją pracę jako pierwszą dużą naturalistyczną analizę porównującą jazdę po alkoholu, konopiach oraz po łącznym użyciu obu substancji w rzeczywistych warunkach drogowych. Kierowcy byli obserwowani podczas codziennych podróży.

W analizie uwzględniono 41 regularnych użytkowników konopi z amerykańskich stanów Wirginia i Waszyngton. Uczestnicy mieli od 21 do 70 lat i korzystali ze swoich prywatnych samochodów.

W pojazdach zamontowano urządzenia rejestrujące między innymi:

  • prędkość i przyspieszenie,
  • ruch pojazdu i jego położenie,
  • lokalizację,
  • rodzaj drogi,
  • obraz z kamer zamontowanych w samochodzie.

Przed podróżami uczestnicy informowali o użyciu substancji. Dane uzupełniano okresowymi badaniami alkomatem i testami śliny. Na tej podstawie przejazdy podzielono na cztery kategorie: bez substancji, po alkoholu, po konopiach oraz po jednoczesnym użyciu alkoholu i konopi. Następnie porównywano zachowanie tej samej osoby w różnych warunkach, dzięki czemu każdy kierowca stanowił w pewnym stopniu własny punkt odniesienia. W ramach projektu zarejestrowano łącznie około 105 tysięcy mil, czyli blisko 169 tysięcy kilometrów jazdy, podczas 14 700 przejazdów. Z tego około 9 tysięcy mil przypisano przejazdom po użyciu konopi, około tysiąca – po alkoholu, a około 400 mil – po połączeniu kilku substancji. Pozostałe około 94,6 tysiąca mil stanowiły przejazdy bez użycia substancji i służyły jako materiał porównawczy. Alkohol wiązał się ze znacznie częstszym przekraczaniem prędkości.

Przejazdy po alkoholu odbywały się częściej nocą i w weekendy. Kierowcy rzadziej wybierali autostrady, ale na drogach głównych i drugorzędnych odnotowano u nich większy udział jazdy z przekroczeniem dopuszczalnej prędkości. Zdaniem autorów może to wskazywać na pogorszenie oceny sytuacji, ograniczenie kontroli prędkości albo większą skłonność do podejmowania ryzyka.

Wynik jest zgodny z dobrze znanym działaniem alkoholu, który może zmniejszać zdolność do prawidłowej oceny własnych możliwości i zwiększać pewność siebie kierowcy. Po konopiach kierowcy rzadziej przekraczali prędkość. Przejazdy po użyciu konopi pod względem pory dnia bardziej przypominały przejazdy bez substancji. Kierowcy pokonywali mniej kilometrów po autostradach, a badacze odnotowali około 5-procentową redukcję przypadków przekraczania prędkości w porównaniu z jazdą bazową. Może to wskazywać na występowanie zachowań kompensacyjnych. Regularny użytkownik odczuwający działanie THC może próbować ograniczyć ryzyko poprzez zmniejszenie prędkości, wybór spokojniejszej trasy lub bardziej zachowawczy styl jazdy.

Podobne zachowania obserwowano już wcześniej w eksperymentach na symulatorach. Nowe badanie pokazuje jednak, że mogą występować również podczas rzeczywistych, codziennych podróży. Jednak wolniejsza jazda nie oznacza braku zaburzeń! Wyników nie można sprowadzić do stwierdzenia, że po konopiach „prowadzi się lepiej”.

Badacze zauważyli również sygnały mogące świadczyć o trudnościach z kontrolowaniem położenia samochodu na pasie ruchu. Autorzy określili jednak te obserwacje jako eksploracyjne, czyli wymagające potwierdzenia w kolejnych badaniach.

Jazda z mniejszą prędkością może ograniczać część zagrożeń, ale nie musi całkowicie rekompensować wydłużonego czasu reakcji, problemów z podzielnością uwagi albo kontrolą boczną pojazdu. Szczególnie trudne mogą być nagłe sytuacje, w których kierowca nie ma czasu na świadome zastosowanie zachowań kompensacyjnych.

Analiza nagrań wykazała ponadto zdarzenia potencjalnie kolizyjne zarówno podczas przejazdów po konopiach, jak i podczas przejazdów bez substancji. Badanie nie pozwala więc stwierdzić, że użycie konopi zmniejsza ryzyko spowodowania wypadku. Można natomiast stwierdzić, że alkohol i konopie nie wywołują tego samego rodzaju zachowań.

Najważniejszym wnioskiem z badania nie jest to, że jedna substancja jest „dobra”, a druga „zła”. Wyniki pokazują, że alkohol i konopie mogą powodować odmienne wzorce zachowania za kierownicą.

Badacze odnotowali eksploracyjny sygnał możliwych trudności z utrzymaniem toru jazdy podczas przejazdów po użyciu konopi. Nie oznacza to jednak, że problem ten nie występuje po alkoholu. Liczne wcześniejsze badania pokazują, że alkohol także pogarsza kontrolę boczną pojazdu i zwiększa odchylenia od środka pasa.

W tej konkretnej analizie przejazdy po alkoholu wiązały się przede wszystkim z częstszym przekraczaniem prędkości, natomiast sygnał dotyczący utrzymania pasa pojawił się w grupie przejazdów po konopiach. Ze względu na znacznie mniejszą liczbę przejazdów po alkoholu oraz eksploracyjny charakter analizy nie można na tej podstawie stwierdzić, że konopie silniej niż alkohol zaburzają utrzymanie toru jazdy.

Po alkoholu częściej obserwowano przekraczanie prędkości. Po konopiach kierowcy ograniczali prędkość, ale mogli wykazywać problemy z kontrolą położenia pojazdu. Po jednoczesnym zastosowaniu alkoholu i konopi pojawiały się elementy charakterystyczne dla obu warunków.

Nie ma zatem podstaw, aby automatycznie przenosić na THC wszystkie założenia stosowane wobec alkoholu. Są to substancje o odmiennej farmakologii, dynamice działania i wpływie na zachowanie człowieka.

Ważne ograniczenia badania

Badanie dostarcza wyjątkowo wartościowych danych, ale nie rozstrzyga wszystkich wątpliwości.

Po pierwsze, uczestnikami byli regularni użytkownicy konopi. Mogli mieć wykształconą tolerancję oraz doświadczenie w rozpoznawaniu działania THC. Wyników nie należy więc bezpośrednio odnosić do osób używających okazjonalnie lub po raz pierwszy.

Po drugie, było to badanie obserwacyjne, a nie randomizowany eksperyment. Badacze nie przydzielali uczestnikom substancji ani dawek. Kierowcy sami decydowali, kiedy, ile i w jakiej postaci używają konopi lub alkoholu.

Po trzecie, klasyfikacja części przejazdów opierała się na deklaracjach uczestników uzupełnianych okresowymi, a nie wykonywanymi przed każdą podróżą testami. Nie dla wszystkich przejazdów dostępny był więc dokładny pomiar stężenia THC lub alkoholu bezpośrednio przed rozpoczęciem jazdy.

Po czwarte, aż 35 z 41 uczestników pochodziło z Wirginii, a tylko sześciu ze stanu Waszyngton. Autorzy zaznaczają również, że wyniki były w znacznym stopniu kształtowane przez grupę z większą ekspozycją na delta-8-THC. Mogą więc nie odzwierciedlać sytuacji na rynkach, na których dominuje marihuana o wysokiej zawartości delta-9-THC.

Nowa publikacja nie jest argumentem za prowadzeniem bezpośrednio po użyciu konopi. Jest natomiast kolejnym dowodem na to, że ocena kierowców nie powinna opierać się na prostym założeniu, iż każda wykrywalna ilość THC odpowiada jednakowemu i łatwemu do przewidzenia upośledzeniu.

Wpływ może zależeć między innymi od:

  • dawki i rodzaju produktu,
  • czasu od użycia,
  • drogi przyjęcia,
  • częstotliwości używania,
  • tolerancji,
  • indywidualnej reakcji organizmu,
  • jednoczesnego użycia alkoholu lub leków.

Badanie wspiera zatem potrzebę tworzenia systemów, które próbują oceniać rzeczywiste zaburzenie zdolności psychomotorycznych, zamiast traktować samą obecność THC jako automatyczny odpowiednik nietrzeźwości alkoholowej.

Jest to szczególnie ważne w przypadku regularnych użytkowników i pacjentów medycznej marihuany, u których THC może pozostawać wykrywalne dłużej, niż utrzymują się wyraźne efekty psychoaktywne.

Wnioski

Nowe badanie nie dowodzi, że konopie poprawiają prowadzenie samochodu ani że jazda po ich użyciu jest pozbawiona ryzyka.

Możemy jednak stwierdzić, że wpływ konopi i alkoholu na zachowanie kierowców nie jest taki sam. Alkohol wiązał się z częstszym przekraczaniem prędkości, natomiast po konopiach obserwowano ograniczenie takich zachowań, któremu mogły towarzyszyć inne problemy związane z kontrolą pojazdu.

To ważny krok w kierunku polityki drogowej opartej na rzeczywistych danych, a nie na mechanicznym kopiowaniu rozwiązań opracowanych dla alkoholu.

Źródła

  1. S. Jain, P. Terranova, K. Bedwell, M. Perez, Real-world driving behavior, performance, and risk following alcohol and cannabis use in habitual cannabis users, „Accident Analysis & Prevention”, 2026, t. 236, art. 108693, DOI: 10.1016/j.aap.2026.108693.
  2. K.E. Bedwell, S. Jain, T.C. Young, M.A. Perez, J.M. Hankey, Naturalistic Driving Study on Cannabis Use in Washington and Virginia, National Surface Transportation Safety Center for Excellence, Virginia Tech Transportation Institute, raport nr 25-UI-171, 2025.
Jakub Gajewski
Zaobserwuj
Postaw nam kawę
Postaw mi kawę na buycoffee.to
Patronite
0 Komentarzy

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*

Sadzić, Palić, Zalegalizować! | WolneKonopie.org © 2026 - Made on blunt. - underground: BTC: 17NmuD6sAUWSMaRREHMhdavVu4pse2U5Vh ETH: 0xb8e9b131bc5a3e06e3a87ad319f5e5b9b1f9ed16
  • Partnerzy

  • Dowiedz się jak tu trafić. 

  • lub

    Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

    Nie pamiętasz hasła ?

    Przejdź do treści