Ile kosztuje polskiego podatnika „sukces” w walce z narkotykami, gdy łupem pada spektakularne 0,06 grama marihuany? Dzięki uporczywemu zadawaniu pytań w trybie dostępu do informacji publicznej, zaczynamy dostrzegać zarysy tej ekonomicznej paranoi. Komenda Powiatowa Policji w Głogowie uchyliła rąbka tajemnicy, a liczby, choć uśrednione, rzucają na kolana swoim absurdem.
Przypomnijmy o co chodzi:
Matematyka w służbie statystyki
Z dokumentacji przesłanej przez głogowską komendę wynika, że koszt jednej tylko interwencji, której finałem było zabezpieczenie ilości śladowej, wyniósł około 1025 złotych. Brzmi konkretnie? Tylko na pierwszy rzut oka. Policja sama uczciwie przyznaje, że to jedynie uśredniona wartość, a nie rzetelna kalkulacja kosztów poniesionych w tej konkretnej, jednostkowej sprawie.
Żeby ustalić pełny koszt należy doliczyć do tego czas pracy oficerów dyżurnych, amortyzację radiowozów, koszty mediów na komendzie, a przede wszystkim późniejszą pracę prokuratora i sądu, to kwota tysiąca złotych wydaje się być wyjątkowo optymistyczną, by nie powiedzieć – mocno niedoszacowaną fantazją. Prawdopodobny koszt realny jest znacznie wyższy, ale najwidoczniej nikt w systemie nie czuje potrzeby, by dokładnie policzyć, ile kosztuje nas ta „pokazówka”.
Aparat państwa vs. fizyka
Najbardziej porażający w tej historii nie jest jednak sam drenaż publicznej kasy, ale to, na co te pieniądze NIE poszły. W sprawie dotyczącej 0,06 grama:
- Nie było biegłego, bo i po co?
- Nie przeprowadzono badań fizykochemicznych, które potwierdziłyby, co to za substancja.
- Zrezygnowano z jakiejkolwiek pogłębionej analizy, uznając ją najwyraźniej za zbędny luksus.
Mamy więc do czynienia z sytuacją wręcz groteskową. Państwo uruchamia cały swój majestat, angażuje funkcjonariuszy i produkuje kilogramy akt procesowych, by ścigać ilość, która jest tak nieistotna, że nie warto jej nawet rzetelnie przebadać w laboratorium. Uruchamiamy machinę za tysiące złotych, by zająć się pyłkiem, którego czystości i składu nikt nie jest pewien – liczy się tylko to, że „sztuka w statystyce” się zgadza.
Przemysł produkcji „wyników”
Głogów nie jest tu wyjątkiem, a raczej reprezentatywnym przykładem systemowej choroby. Tylko w 2025 roku i na początku 2026 przeprowadzono tam aż 25 interwencji dotyczących ilości mniejszych niż 0,1 grama. Szybki rachunek wychodzi zatem następująco – 25 spraw po (zaniżone) 1000 złotych każda daje nam 25 000 złotych wyrzuconych w błoto.
Za co zapłaciliśmy? Za ściganie ludzi, którzy w kieszeni mieli resztkę zioła z poprzedniego tygodnia. Czy te akcje doprowadziły do rozbicia grup przestępczych? Czy zatrzymano wielkich dilerów? Wiemy jednak doskonale, że te 25 spraw to nie walka z przestępczością, tylko walka o tabelki w Excelu, która nie rozwiązuje żadnego problemu społecznego, za to skutecznie niszczy życiorysy i czyści portfele podatników.
Nie odpuszczamy – czas na kolejne pytania
Państwo, które stać na wydanie tysiąca złotych na ściganie 0,06 grama, ale którego nie stać na sprawdzenie, co właściwie ściga, to państwo stojące na głowie. Dlatego nie poprzestajemy na tych ogólnikach.
Właśnie przygotowujemy kolejny wniosek o informację publiczną. Chcemy wiedzieć, jak dokładnie wyliczono te „średnie” koszty i dlaczego system pozwala na tak jawną niegospodarność. Skoro Policja twierdzi, że to „procedura”, to my sprawdzimy, kto za tę absurdalną procedurę bierze odpowiedzialność.
Ponieważ dopóki jeden gram marihuany jest dla polskiego systemu ważniejszy niż sensowne wydawanie publicznych pieniędzy, dopóty będziemy wytykać ten absurd na każdym kroku.
Rozwiązanie problemu
Dopóki nie wejdą w życie zmiany ustawowe, istnieje już dziś realna możliwość ograniczenia tej systemowej patologii. Prawo nie zmusza funkcjonariuszy do automatycznego zatrzymywania osób za śladowe ilości – daje im przestrzeń do stosowania zasady celowości i zdrowego rozsądku.
Dlatego postulujemy zmianę podejścia na poziomie praktyki działania – poprzez przyjęcie nowej wykładni operacyjno-procesowej, która będzie zgodna z obowiązującym prawem, choć być może niezgodna z dotychczasową mentalnością instytucji.
Taki model oznacza mniej działań pozornych, mniej kosztów dla podatników i więcej realnego skupienia na tym, co faktycznie zagraża bezpieczeństwu publicznemu.
Wniosek o udostępnienie informacji publicznej Wniosek nr 2(uzupełniający)
UIP-glogow-nr-2-uzupelniajacy-pdfWniosek o udostępnienie informacji publicznej wniosek nr 1
pdf-kpp-glogow-wniosek-uip-1Odpowiedź KPP Głogów na Wniosek UIP nr 1.
50- 0,06 grama pod lupą, czyli jak państwo przepala tysiące na ściganie pyłku - 5 maja 2026
- Ściana milczenia w Piszu. Składamy skargę do sądu na bezczynność Policji - 4 maja 2026
- Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę. „Wyjdźmy w końcu z cienia niesprawiedliwości!” - 30 kwietnia 2026







