Odpowiedź KPP na nasz wniosek o informację publiczną brzmi jak żart, ale nim nie jest.
Dnia 1.03.26r złożyliśmy wniosek o informację publiczną do Komendy Powiatowej Policji w Piszu. Chcieliśmy uzyskać odpowiedzi na proste pytania: kto odpowiada za komentarz na oficjalnym profilu jednostki, dlaczego zablokowano profil Wolnych Konopi i na jakiej podstawie ograniczono obywatelom możliwość komentowania.
Odpowiedź, którą otrzymaliśmy, jest nie tylko kuriozalna, ale również niepokojąca.
Komenda przyznała, że za komentarz odpowiada konkretna funkcjonariuszka, a wobec niej wszczęto czynności wyjaśniające. To akurat dobrze. Ale dalej zaczyna się rzecz znacznie poważniejsza.
W piśmie KPP w Piszu stwierdzono, że profil „Wolne Konopie” został zablokowany, ponieważ publikowane przez nas treści „naruszają obowiązujący porządek prawny”, gdyż „kwestionują Ustawę o Przeciwdziałaniu Narkomanii”. Dodano również, że wartości przez nas propagowane „zagrażają zdrowiu oraz moralności publicznej”.
Tutaj trzeba się na chwilę zatrzymać.
Po pierwsze, kwestionowanie ustawy nie jest naruszeniem porządku prawnego. W demokracji obywatele mają prawo krytykować obowiązujące przepisy, domagać się ich zmiany i prowadzić debatę publiczną. To jest istota demokracji!
Sam Rzecznik Praw Obywatelskich od lat podnosi problem blokowania użytkowników i usuwania treści w mediach społecznościowych, a w 2025 r. wprost wskazywał, że zasady prowadzenia profili organów publicznych i procedury blokowania użytkowników powinny zostać ustawowo uregulowane. RPO podkreśla też, że blokowanie dostępu do kont instytucji publicznych ogranicza wolność wypowiedzi i nie powinno opierać się wyłącznie na regulaminach platformy.
Po drugie, jeśli organ publiczny ogranicza dostęp do informacji albo do zasad korzystania z jego oficjalnego profilu, to powinien robić to w sposób konkretny, przejrzysty i weryfikowalny, a nie przez ogólne formułki o „moralności publicznej”. W orzecznictwie i komentarzach do UIP (wniosek o udostępnienie informacji publicznej) utrwalone jest, że odmowa udostępnienia informacji publicznej powinna przybrać formę decyzji administracyjnej, a nie luźnego, ocennego pisma jakie wystosowała do nas w odpowiedzi Komenda w Piszu.
Jeżeli organ Policji zaczyna twierdzić, że kwestionowanie ustawy samo w sobie stanowi zagrożenie dla porządku prawnego, zdrowia lub moralności publicznej, to w takim wypadku przestajemy mieć do czynienia z neutralnym urzędem, a zaczynamy ocierać się o logikę państwa autorytarnego.
Po trzecie, samo powołanie się na art. 31 ust. 3 Konstytucji i regulamin Facebooka nie załatwia sprawy. RPO zwraca uwagę, że dziś nie ma jasnych ustawowych reguł moderacji profili urzędów w mediach społecznościowych, co właśnie rodzi nadużycia.
Jeszcze ciekawiej robi się dalej. Komenda twierdzi, że ograniczyła możliwość komentowania z powodu wulgaryzmów i treści przekraczających granice dopuszczalnej krytyki, ale jednocześnie przyznaje, że jej oficjalny profil nie posiada odrębnego regulaminu moderacji.
Czyli w KPP Pisz nie ma jasnych zasad ani przejrzystej procedury. Nie ma publicznego regulaminu, ale jest blokada i ideologiczne uzasadnienie.
Innymi słowy
Można zostać zablokowanym przez organ państwa nie za złamanie prawa, lecz za to, że myśli się nie po myśli urzędu.
Musimy tu wskazać, że ta sprawa nie dotyczy tylko naszego profilu. To dużo większy problem. Jeżeli policja może arbitralnie blokować obywateli na oficjalnych profilach i uzasadniać to tym, że „kwestionują ustawę”, to jutro ten sam mechanizm może zostać użyty wobec każdego, kto krytykuje inne przepisy, działania funkcjonariuszy albo decyzje instytucji publicznych.
Dlatego nie zostawimy tej sprawy.
Składamy ponowny, precyzyjny wniosek o informację publiczną. Będziemy domagać się wskazania konkretnych wypowiedzi, które rzekomo naruszały prawo, oraz podstaw prawnych, na które powołuje się KPP w Piszu. Równolegle kierujemy skargę do przełożonych oraz wniosek do Rzecznika Praw Obywatelskich.
Jeśli policja uważa, że merytoryczna krytyka ustawy narkotykowej zagraża moralności publicznej, to problemem nie jesteśmy my, ale sposób myślenia, który wciąż siedzi w instytucjach państwa.
Dziś blokują za krytykę ustawy. Jutro mogą blokować za krytykę władzy. Tak właśnie zaczyna się mały autorytaryzm w wersji powiatowej.
Na koniec chcemy podziękować wszystkim czytelnikom, którzy razem z nami złożyli wnioski o informację publiczną w tej sprawie. Wielu z Was również otrzymało odpowiedzi z Komendy w Piszu i przesłało je do nas. To pokazuje, że obywatelska kontrola instytucji publicznych naprawdę działa tylko wtedy, gdy korzysta z niej więcej niż jedna osoba.
Jeśli ktoś z Was chciałby kontynuować pomóc w tej sprawie, może zrobić bardzo prostą rzecz – wysłać własny wniosek o informację publiczną. Można nawet użyć tego samego wzoru, który publikujemy poniżej. Wystarczy go skopiować i podpisać własnym imieniem i nazwiskiem oraz wysłać z własnego maila. Każdy obywatel ma prawo zadać takie pytania instytucji publicznej, a urząd ma obowiązek na nie odpowiedzieć. Im więcej osób korzysta z tego prawa, tym trudniej ignorować sprawę.
1. wniosek o informację publiczną do KPP w Piszu wysłać należy na adres e-mail: komendant@pisz.ol.policja.gov.pl
2. skarga do przełożonych jednostki Policji KGP – poprzez EPUAP (należy załączyć pierwszy UIP oraz odpowiedź KPP w Piszu.
3. wniosek do Rzecznika Praw Obywatelskich – poprzez formularz OnLine – należy załączyć pierwszy UIP oraz odpowiedź KPP w Piszu.
Demokracja działa najlepiej wtedy, gdy obywatele z niej korzystają – spokojnie, rzeczowo i konsekwentnie.






