Konopie na rzecz ekologicznego ożywienia gospodarki.
Świat stanął na kolejnym rozdrożu, a Europa ma szansę pójść we właściwym kierunku. KONOPIE MOGĄ WSKAZAĆ NAM DROGĘ!
The-Hemp-Manifesto_PL
Konopie na rzecz ekologicznego ożywienia gospodarki.
Świat stanął na kolejnym rozdrożu, a Europa ma szansę pójść we właściwym kierunku. KONOPIE MOGĄ WSKAZAĆ NAM DROGĘ!
The-Hemp-Manifesto_PL4 stycznia 2018, gościem programu „Prawy do lewego, lewy do prawego”, był Maciej Kowalski, prezes firmy HemPoland i jeden z...
Legalizacja marihuany do zastosowań medycznych znacząco zmniejsza liczbę śmiertelnych wypadków komunikacyjnych oraz wpływa na spadek sprzedaży piwa. Tak twierdzą...
Od 2007 r. DEA weszło w posiadanie gotówki o wartości 3,2 miliarda dolarów pochodzącej od osób, które ostatecznie NIE...
Grecja legalizuje marihuanę do celów medycznych Grecja staje się kolejnym europejskim krajem, który legalizuje marihuanę w celach medycznych. Premier...
Wywiad z Tomem Blickmanem – niezależnym badaczem i dziennikarzem, mieszkający na stałe w Amsterdamie. Aktywista społeczny, zaangażowany w ruchy squatterskie.
Niektórzy z Was zapewne kojarzą Mestosława, który na YouTube wyręcza Państwo edukując społeczeństwo. To nie spodobało się części osób,...
Policja zatrzymała na 24 godziny Andrzeja Dołeckiego, współpracownika Ruchu Palikota w dziedzinie polityki narkotykowej – podaje tvp.info. Sprawą chcą...
W sobotę 10 marca 2012 roku krakowska policja zatrzymała dwóch muzyków zespołu Jamal. Podczas rutynowej kontroli znaleziono przy nich...
Należy to zalegalizować wolność roślinom dlaczego ludzkie scierwa mogą chodzić po moim brzydkim kraju a rośliny jak konopie czy psychodeliki które dają błogi spokój są nie legalne bo co o dużają bynajmniej dają spokój i nie zabijają i się nie znęcają nad ludźmi jak patologiczne kurwy pod wpływem alkoholu
Tu jest pies pogrzebany: „3. Państwa członkowskie nie powinny stosować przepisów dotyczących kontroli narkotyków wobec konopi i produktów pochodnych, jeśli tylko zachowane są ustalone limity zawartości THC.
5.Podmioty operujące konopiami powinny mieć możliwość zbierania całości rośliny i produkowania z wykorzystaniem wszystkich jej cześci – łącznie z kwiatami i liśćmi – oraz handlu wszelkiego rodzaju produktami, przy zachowaniu limitów zawartości THC”
Właśnie g..no prawda, w tym przypadku właśnie nie dość, że powinny stosować ścisłą kontrolę zakładów produkujących wszelkie „pochodne”, czyli zapewne przetwory żywicy, z której wyciągane jest czyste THC dla zachowania owego „limitu”, to jeszcze powinny stosować ścisłą kontrolę producentów nasion tych przemysłowych odmieńców, które z konopiami, jakie się od tysiącleci do lat 50-tych uprawiało mają coraz mniej wspólnego.
No chyba, że chcemy upowszechnienia transgenicznych upraw, które na razie przebijają się dość powoli. Nowe konopie są mutowane od lat 40-tych (wczesnych), a przynajmniej od 2009 stosowana jest w ich otrzymywaniu transgenika.
Piękne słówka, ale znów służące tylko utrzymaniu limitowania samego THC (sumy THC, THCA i CBN właściwie). Limit 0,2% THC dotyczy tylko roślin, a nie produktów. Oznacza on, że roślina daje mało zywicy i ma zmieniony względem prawdziwych konopi profil kannabinoidów. Jeżeli cos ma zostać wyłączone spod kontroli, to tylko produkty z roślin dopuszczonych pod warunkiem zachowania tego profilu (po uproszczeniu, bo formy kwasowe i obojętne kannabinoidów trzeba potraktować na równi). Jeżeli zachowa sie limit THC dla produktów, zwłaszcza ten sam, co dla roślin, to nadal trzeba będzie wyciągać część THC z produktów, i chyba właśnie o to chodzi pewnym przedsiębiorcom, żeby to sobie mogli spokojnie robić, a zwykły rolnik, który tego tradycyjnymi metodami nie zrobi, był szykanowany i zlecał ekstrakcje podmiotom zewnętrznym, z kontroli zwolnionym. Co z tym wyciągniętym THC? „Konsumpcja własna”, sprzedaż farmaceutom, czy sprzedaż chemikom od dopków?
„Takiego wała”, że tak powiem.
WOLNOŚĆ DLA KONOPI – KONOPIE DLA WOLNOŚCI